647 dni do osiemnastki.
ok. 385 kcal
brzuszki: 100/100
matma: 70/30 min.,
hula hop: 16/16 min.,
10 minut angielskiego,
-165 kcal z krokomierza,
10 minut angielskiego,
-165 kcal z krokomierza,
Dzień jak co dzień. W szkole genialnie i w ogóle. Poza szkołą myśli, żeby ze sobą skończyć, niechęć do wszystkiego i płacz. Postanowiłam, że dzień w dzień będę kręcić po 16 minut hula-hop, a trzy razy w tygodniu po pół godziny. Poza tym myślę o zapisaniu się na jakieś lekcje tańca czy cuś. No i chcę sobie kupić skakankę z licznikiem spalonych kalorii. Taki fajny bajer.
Śnieg. Ja chcę już śnieg. Dajcie mi śnieg.
Jutro idę zapisać się na olimpiadę z antyku. Może coś się uda. A teraz znikam spać, łepetyna mnie naparza, może uda mi się ten ból przespać. Branoc, Kruszynki. Jutro Was odwiedzę.
Link do siebie zostawiam z prostego powodu - przez mój profil da się wejść tylko na blog z "Uzdrowicielką" (powieścią, którą piszę) i ten z wierszami. Zabezpieczenie przez ludkami, którzy mnie znają. :c
Link do siebie zostawiam z prostego powodu - przez mój profil da się wejść tylko na blog z "Uzdrowicielką" (powieścią, którą piszę) i ten z wierszami. Zabezpieczenie przez ludkami, którzy mnie znają. :c
Mam tak samo :c
OdpowiedzUsuńDepresja ... Ale już niedługo to się skończy
Świetnie, ze ukonczylas to, co sobie zalozylas :).
OdpowiedzUsuńTaka skakanka super ^^. Szukalas już mniej więcej, gdzie mogłabyś chodzić na te lekcje tańca?
Śnieg... Ah, zostanmy może przy jesieni? ^^
Trzymaj się! ;3