6 października 2017

10.

nie wiem, ok. 2000 kcal.
Wiem. Kurewsko dużo. Kilka cukierków z biedry, dwa naleśniki, osiem ruskich pierogów, bagietka... wszystko na oczach taty. Nie powinno być żadnych podejrzeń. Kupiłam też dwie pizzy, czekolady, chipsy, ale tego jeść nie zamierzam. Czekoladę podaruję koleżance z klasy na jej urodziny. Chipsy schowam, ale część dam tacie. Będzie dobrze. Musi być. 

1 komentarz:

  1. Czyli zjadłaś normalna liczbę kalorii, żeby rodzice się nie martwili?
    Nie jest to jakoś mega dużo, bo to ilość kalorii "normalnego" człowieka na dzień.
    Trzymaj się ;3

    OdpowiedzUsuń

.
.
.
.
.
.
template by oreuis