28 listopada 2017

8.

Śniadanie:
kaszka - 238 kcal
104 g banana - 103 kcal
II:
220 g groszku - 178
25 g makaronu - 88 kcal
Kolacja:
owsianka - 244 kcal
Dodatkowe:
3 paski czekolady - dzień bez liczenia
3 kostki czekolady - 68 kcal
2 gałki lodów - 500 kcal

W sumie: 1419/1600 kcal
-400 kcal

Jutro oficjalne ważenie. Boję się odrobinę. Dobra, nawet więcej niż odrobinę. Niech będzie mniej niż 63 kg, błagam. 
Dzień zaczęłam od brzuszków, krótkiej rozgrzewki i śniadania. Boli mnie wszystko. Zakwasy mam. :") Poza tym sama z siebie wstałam o 4:04.  Mini sukces. ^^
Dobra piętnaście minut grzania się w łóżku, a potem kolej na naukę. Czas start!

17:20
Z pierwszej kartkówki dostanę pewnie 4-. Z matmy... ugh. Byle 2. W sumie. Nawet, jeśli dostanę jedynkę, nie będę zagrożona, ale nie zmienia to faktu, że nie jest dobrze. :/
Dzisiejszy w-f był torturą. Nie dość, że już i tak miałam zakwasy, to jeszcze był zwyczajnie dziwny i męczący. Nienawidzę, kiedy mamy rozgrzewkę z inną klasą... Jest nas tak dużo i jest to takie niewygodne...

Powinnam zrobić pracę na polski, ale szczerze powiedziawszy chce mi się już tylko spać, so... idę wziąć prysznic i się położę. 

5 komentarzy:

  1. Wstać o 4:04... Dla mnie to środek nocy :D No, może trochę przesadziłam, ale jednak...
    To tylko moje zdanie, nie obruszać się, ale gdybym ja miała WF, to tego dnia nie ćwiczyłabym w domu. Bałabym się, po prostu. Trzymaj się ciepło i zdrowo :*

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny bilans!
    ja też zawsze boję się ważenia (chociaż ostatnio to właśnie tego, że będzie za mało, a to na kartkę ze szkoły szło i moja rodzina to widziała...), ale w sumie to robię to od święta (kiedy jestem u kogoś i ktoś ma wagę lub w szkole) bo właśnie nie mam wagi... muszę sobie kupić :)
    świetnie, że ćwiczysz! ja też tak bardzo chce, ale czas mi nie pozwala... :( ten tydzień to jakaś maskara istna
    ja ostatnio ciągle właśnie zakuwam do szkoły... ale dzisiaj już nie dałem rady z rysunkiem i liczę na to łaskę gościa od tego przedmiotu...
    trzymaj się i powodzenia! ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny bilans. Kochanie, oby kolejne dni były równie udane ci wczorajszy. A co do wf do się domyślam co czułaś, zwłaszcza po wczorajszym ruchu 😂😂 współczuję Lisie, ale pamiętaj, że jeśli cię boli to też oznacza, że działs. Dalsze z siebie tyle ile tylko mogłaś, pomysł o tym ile w to wkładasz serca ostatnimi czasy. :D Wspieram cię Lisie, bo święta tuż tuż a ty jesteś, kochana na najlepszej drodze aby w nowy rok wkroczyć o cmci najmniej 4-5 kilogramów szczuplejsza 😏😏 Oby tak dalej. 😘

    OdpowiedzUsuń
  4. Bilans masz cudny ^^
    Nie martw się, waga będzie dobra ;). Świetnie się odzywiasz, wiec możesz czuć taką wewnętrzną satysfakcję z tego powodu ;).
    Ah, ah, ten moment, gdy wuefisci serio chcą zrobić lekcje, a Ty akurat poprzedniego dnia cwiczylas :')
    Trzymaj się! :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super bilans :D waga na pewno nie będzie zła, skoro bilanse masz takie ładne :3 Wf z inną klasą jest okropny, przechodziłam przez to przez całą 1 klasę, straszne. I wow, super że chciało ci się ćwiczyć. Ja to tylko na wf a w domu 10 sek rozciągania bo mi sie nie chce xD Jedynie czasem coś więcej zrobię heh

    OdpowiedzUsuń

.
.
.
.
.
.
template by oreuis