667 kcal
brzuszki: 115/100
hula-hop: 34/30 min,
matematyka: 45/30 min.
-167 kcal
-167 kcal
Dobra, bez bicia powiem, że po przebudzeniu złamałam jedną z zasad i poszłam się ważyć. Waga jest już schowana, ja zaś jestem uspokojona. Nienawidzę dni, w których jem więcej, bo waga zawsze od razu skacze. Wiem, że to nie jest tłuszcz, ale i tak... jestem zdołowana i przybita przez kilka dni. Niemniej, pierwszy raz było inaczej! Pierwszy raz po takim obżarstwie (małe frytki, Chikker bez kurczaka [yup, zamówiłam chikkera bez kurczaka, dostałam bułkę z tym kapustowym czymś xD] i czekoladowe Lodowe Marzenie), no i po małej zapiekance wcześniej, waga spadła w dół. Jestem tak bardzo happy. ♥
18:48
Przez pół dnia byłam szczęśliwa. Aktualnie mam jedynie ochotę umrzeć. Zwinąć się w kłębek i zasnąć na zawsze. Nic mi się nie układa. Mam ochotę ryczeć.
Szablon na bloga pobrałam z szabloniarni.
21:48
Załamania ciąg dalszy. Idę wziąć prysznic i spać. Może jutro będzie lepiej.
18:48
Przez pół dnia byłam szczęśliwa. Aktualnie mam jedynie ochotę umrzeć. Zwinąć się w kłębek i zasnąć na zawsze. Nic mi się nie układa. Mam ochotę ryczeć.
Szablon na bloga pobrałam z szabloniarni.
21:48
Załamania ciąg dalszy. Idę wziąć prysznic i spać. Może jutro będzie lepiej.
Dają bez kurczaka xD
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo gratuluje Ci osiagniecia sukcesu! To już pierwszy krok zaliczony!
OdpowiedzUsuńIle masz wzrostu?
To cudownie, ze masz taką klasę, która lubisz ;).
Gorsze momenty się zdarzają. Weź głęboki oddech, spróbuj oczyścić umysl (o niczym nie myslec) i powinno przejsc. Sprobuj sie pozbyc zlych emocji, bo to Ty panujesz nad swoimi emocjami, czyli nad soba.
Trzymaj się! ;3