11 października 2017

15

1129 kcal
60,9 kg. Moje dokładne BMI to 22,78. ♥ 
brzuszki: 100/100,
hula hop: 16/16 min,
-340 kcal z krokomierza
Wiecie jak bardzo ucieszyło mnie to 60 z przodu? Jestem z siebie dumna. Ze względu na to, że cel osiągnięty, zamówiłam w Empiku wagę kuchenną. ♥

Postanowiłam również kilka rzeczy, do których zamierzam się zmusić (nie podobają mi się, ale jak trzeba, to trzeba):

  1. Ważenia w soboty i środy - tylko, nie wolno mi się ważyć w inne dni.
  2. Do czasu osiągnięcia wagi 56 kg, jem do 800 kcal, na weekendach do 1200 kcal.
  3. Dwa razy w miesiącu wolno mi zjeść więcej, np. pozwolić sobie na pizzę ze znajomymi.
  4. Gdy osiągnę wagę 56 kg, stopniowo będę podwyższać limity, najpierw dzień 850 kcal, potem dwa dni 900 kcal, 950 kcal przez dzień i 1000 kcal przez dwa dni. I tak do czasu aż osiągnę 1400 kcal na tygodniu. 
  5. Przy limicie 1400 kcal na tygodniu, będę jadła do 1700 kcal na weekendzie.
  6. Wyższe limity = więcej ćwiczeń. 
  7. W momencie, w którym waga ukaże 48/46 kg*, zamierzam stopniowo zacząć wychodzić z diety, zacznie się od zwiększaniu limitu o 100 kcal co dwa dni do momentu, w którym dojdę do 2000 kcal na tygodniu i 2200 kcal na weekendzie. 
Wyjście z diety nie oznacza, że przestanę tutaj pisać czy dbać o siebie. Dążę do perfekcji. Całkowitej perfekcji. Fizycznej i duchowej. Mam jeszcze wiele pracy nad sobą, nad moim charakterem i wyglądem. Kiedy już osiągnę to 48 albo 46 kg (chciałabym to drugie, wciąż marzy mi się 39 kg, ale wiecie... szkoła, rodzice... 48 kg łatwiej będzie zamaskować pod ubraniami i poprzez opicie się dużej ilości wody), będę walczyć dalej. Walczyć o psychiczną perfekcję, która pozwoli mi osiągnąć sukces. Walczyć o szczęśliwe życie.

17:17
Yyy, wizyta w macu nie była planowana. Ale za to wspaniale się bawiłam i spędziłam wspaniale czas ze znajomymi z klasy. One są naprawdę wspaniałe. ♥ Jeden dzień z dwóch w miesiącu już odpadł, drugi odpadnie w poniedziałek, bo jesteśmy umówione na pizzę u mnie na stancji. Aj, może zjem tylko pizzę (dwa kawałki, ale pizza ma średnicę 45 cm i składniki same dobierzemy, więc nie wiem jak to będzie), w każdym razie... Powiem coś, czego nigdy nie spodziewałam się powiedzieć: naprawdę kocham moją klasę! 

3 komentarze:

  1. Trzymam kciuki żeby twoje plany doszły do skutku! Ja ważę się jutro i też chciałabym zobaczyć mniej niż 61kg, a tobie mega gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tyś to zrobiła że blog wygląda tak cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku tak bardzo sie ciesze, że jesteś szczęślwa! ^^ Twoje plany przyznam szczerze że są bardzo przemyślane, podobaja mi się :)
    Gratuluje osiągnięcia celu i życze żeby było ich tyle ile chcesz :)) Tak trzymaj, buziaki ❤

    OdpowiedzUsuń

.
.
.
.
.
.
template by oreuis