5 grudnia 2017

15. Good day.

Bilans:
Śniadanie:
kaszka - 238 kcal
banan - 96 kcal
30 g dżemu truskawkowego - 78 kcal
II:
placek - 500 kcal
barszczyk - 34
dwie kromki chleba - 125
"Obiad":
pół batona i cukierek - 150 kcal

Kolacja:
grzanki - 250 kcal
zupa krem z dyni - 140 kcal

W sumie: 1617/1800 kcal

Ćwiczenia:
50 brzuszków,
rozgrzewka,
40 przysiadów,
pół godziny hula-hop,
-525 kcal z krokomierza

Wstałam za dziesięć czwarta. Łącznie ćwiczyłam 40 minut. Potem uczyłam się na angielski i przygotowałam do szkoły. Lekcje były niby lekkie, ale dosyć męczące. "Obiad" sprawił, że nie zemdlałam podczas aukcji (drugie śniadanie miałam chyba o dziewiątej rano). Na stancję wróciłam za 20 dziewiąta. Zjadłam szybko kolację i idę spać. Padam na pyszek. Jedynie żałuję, że nie biegałam, ale moje ciało ma swoje ograniczenia i domaga się snu. :") To był dobry dzień. Opiszę Wam go, gdy się wyśpię. :P

3 komentarze:

  1. Dzielna dziewczyna. Słodkich snów i dalszych sukcesów bo piękny dziś dzień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyśpij się porządnie, Lisku. Zawsze miło jest odpocząć po pracowitym dniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję Ci udanego dnia!
    Na stancji mieszkasz z kimś? Bo ćwiczenia o tak wczesnej porze mogłyby kogoś obudzić(?).
    Świetnie Ci idzie! :3

    OdpowiedzUsuń

.
.
.
.
.
.
template by oreuis